Saturday, April 14, 2007

ASKA, normalnie I Love You!!


Dzis dostalam piekny prezent od Aski. Zrobila mi zajebisty filmik. SLICZNY!! Az sie wzruszylam. Niemoge filmiku opublikowac..nie tylko z mojej strony, ale niektore fotki sa moze nie super jak by byly pokazane, no i niektore komenty. Ale nizej macie w skrotcie:

Piosenki: You just to good to be true (can't take my eyes off of you), Pink - You and your hand (I'm not here for your entertainment), I need you tonight.

Teksty: Enjoy! I know what you like :) Do You like my car? XXX...Why you don't want him? Because he is to fast! ;P
Bye XXX! Bye-Bye! OK, You can talk with him... SO...let's drink Coffee :) Vic! I'm waiting here!! Cmon girl! Back to sweets... go and ask her... but i'm shy... but with great body!.. :P and she is Heidi Klum... Remember about others... Red Bull Manner




Love You BABE :* <3 <3 <3
Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Friday, April 13, 2007

Piatek 13-go

Boicie sie tego dnia? Dzien nieszczescia? Ja jak bylam mniejsza zawsze mowilam ze to jest moj "Lucky Day", czemu? niewiem tak sobie po prostu wmowilam ze tak jest i zawsze tak "bylo". Czy w tym roku tak bedzie? Who knows... Moj horoskop na dzien dzisiejszy z Astrology.com wyglada tak:
Someone's all talk and no action. No wonder you're rollingyour
eyes; you're the exact opposite of that. Try to keep your reactions on thedown
low, however. No use in making a big storm from a minorsquall.


Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Wednesday, April 11, 2007

Wszystkiego Najlepszego Agus :***

Zdrowia, szczescia,pomyslnosci, multiples and you know what ;) Enjoy the movie *LoL*.

Buziak,
To Tylko Vicky

Rozowa Vodka!!!

NUVO L'Espirit de Paris For Her, Sparkling Vodka Liqueur.
Osoba co wyprodukowala ta vodke, musi byc genialna, btelka wyglada jak by to byl luksusowy perfum.


The ultrapremium spirit, which tastes like a carbonated Cosmopolitan, comes in a rectangular bottle more likely to be found in the cosmetics aisle. "It is designed for the feminine consumer," said Yakoby who is president of the London Group. "It has the sophistication and elegance of champagne and the practicality and enjoyability of a spirit."

odwiedzcie stronke: http://www.nuvoforher.com/


Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Saturday, April 07, 2007

Zdrowych Wesolych Swiat Wielkanocnych

Smacznego Jajka, Mokrego Dyngusa :)

Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Czyszcze swoja komorke

A SMS:y sa takie ze normalnie leze z niektorych, a jak wiecie ja sie dziele swoja "radoscia" *LoL*.
Oczywiscie musze dodac ze inektore z SMS:ow nizej trzeba wziasc troche z ironia..albo z duza ironia...haha... Nigdy nie twierdzilam ze jestem normalna z moimi przyjaciolmi, ale jak mowi Paris Hilton "
Normal is boring!"

AJ 06.08.2006 21:13: Finowie z austria na jedzeniu w miescie. A ty gdzie jak nie tam gdzie Kofi? Remember this girls? ;P
MK 10.08.2006 00:02: Helloha! A Ciebie ominal nagi Hautala hihi =) Babe, niewiem czy bym chciala to widziec..haha...
AJ 13.08.2006 03:00: Gnojek no! Ale faktycznie cos jest na rzeczy. Moze chcial c poazac jak to jest. W Zako jeszcze bedziemy nad nim pracowac :P hmm Read pocieszycielem? :P w Zako cekam na szczegoly :P kiss :*
MK 17.08.2006 14:46: Zapodalas gdzies nasze foty z hotelu i wszyscy po nas leca bluzgem i po chlopakach=) wyszlysmy na tan dziwki...faaajne:)
AJ 17.08.2006 20:16: Haha twoja slawa powala. Tylko niech ci sodowka nieodbije. Koniecznie przeslij ten adres. Co to za kretynki? My bedziemy w srode.
DK 27.08.2006 08.38: I find the way home. thanks
AJ 29.08.2006 02.34: Niezle ci w glowie namieszal :P 18? Eee to juz nie ma tych mocji, ze niepelnoletni ;P chyba pozwole na leki zakret torow. Ten moze nie bedzie walil takich akcji jak Kof jak sie odrazu za niego zabierzesz :P
AJ 29.08.2006 02:36: Ach! Jesze jedno: nie rozwal ibk bo j chce tam jeszcze kiedys wpasc a czuje, ze bedzie sie dzialo :P kiss :*
AJ 30.08.2006 00:43 :Gratulacje przyszla studentko :) ty mi tu wyjasnij co to tam z D bylo:) Bo jesli wedlug ciebie nic to wedlug chlopcow jednak cos :P chyba ze to sie teraz nazywa ogladanie fotek na komie ;) :P
AJ 31.08.2006 16:19: Vic to nie tak ze Uszatek mi cos mowil coscie robili. On tylko raczej podejrewal i tak naprawde to nie od D cos wie. Dla Uszatka calowanie to wielka sprawa ;P To co jedziemy do Klingenthal? :P Pamietasz jaka ja bylam zla? *LoL*
MP 13.09.2006 19:14: Vic prosze zapytaj Meg czy kogo o ten nocleg, bo teraz w Zako tragedia z noclegami! P.S Przyjezdzaj szybko do Kraka bo pic chce!
DK 01.10.2006 00:16: Ok you can talk with him super ze dostalam pozwolenie...hahaha... ten SMS mnie powalil, remember Aska?!
DK 01.10.2006 00:31 : I cant take my ass of the bed.
AJ 03.10.2006 08:05: O kurcze! Sporo! To teraz spokojnie mozesz brac se jakies autko austria ski team w ramach rekompensaty :P buziaczki :* baw se dobrze i sraj na tory :P
DK 03.10.2006 21:07: How's about Kofi? ten SMS mnie wkurwil na maksa!
DK 03.10.2006 21:13: Hey, take it easy! Just kidding. Yes, IR will come! But 'm really tired. Sorry if I make u sad
DK 04.10.2006 10:26: You forgot your clothes jezu jak to brzmi...hahaha...
FL 11.10.2006 10.40: Who are you mr or mrs drunken. cause you called on sunday. I have a new phone so I just see the number. Mr FL baw sie w swoje gierki
AJ 15.10.2006 12.35: hehe ale cie wyczulam :P No to powodzonka z Torami :) Ach ten F a coz on takiego wyprawia? A i trzymaj sie daleko od mlodego ;P :D Buziak :* To bylo smieszne :P
VL 03.01.2007 21.01: Did you change your number?
VL 03.01.2007 22.49: So when will you be here?

dobra austrickiej komorki nieche mi sie spisywac..hehe..next tme :P

Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Thursday, April 05, 2007

Welcome to My & Aska's World

Ze jestesy CRAZY to wiemy, a nasze Skype:owe rozmowy zabijaja, ponizej macie urywek takiej z 3.4.2007. Chodzi o to ze mam e wyslac fotke jednej osoby:


Aska: 22:52:28
dawaj ! :)
Vicky: 22:52:52
wysyla xxx.jpg
Aska: 22:54:24
jaki maly!!!!!!! :)
Aska: 22:54:27
sweet!!!!
Aska: 22:54:35
a co tam po lewiej robi Kuc??? :P :P :P
Vicky: 22:54:42
hihi..jaki maly, tam ja cos wiekszego widze :P
Vicky: 22:54:50
kuc? gdzie?
Aska: 22:55:08
hahah no jak Kuc ten koles po lewiej :P
Vicky: 22:55:22
hhah
Vicky: 22:55:38
mi cos innego na tej fotce co ci przeslalam zwrocilo uwge :P
Aska: 22:56:10
aaaaaaaaaaaaa!!!! leze!!!!!!!!1 hahahahha widze teraz bo dopiero sie otworzyla!!! :P :P
Aska: 22:56:13
hahahhahhahahha
Vicky: 22:56:27
'ha...hahhah
Aska: 22:56:30
no o to Aga moglaby podziwiac
Aska: 22:56:35
nie to co u Schliliego :P
Vicky: 22:56:45
hahahahhahaah
Aska: 22:56:49
no a nie??
Aska: 22:56:50
:)
Aska: 22:57:06
dawaj cos jeszcze :)


O kogo fotke i jaka fotke chodzilo, to juz tylko my wiemy, ale napewno byly to klimaty sam raz dla Agi (i dla nas oczywiscie), fakt ze to nie rocznik 1990, no ale nie daleko ;) Love you Babe :**


Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Tuesday, April 03, 2007

Planica -> LAST PART

I w koncu ostatnia czesc, i do tego w urodzinki Karo. Happy Birthday Babe, nizej masz wpis tylko dla siebie =)*

Sobota:
Poszukiwanie Black & White na skoczni, ja w koncu wpadlam na Black:a, fotke mu zrobilam i byl taki
big smile...haha... smieszne to bylo *LoL*. Po konkursie skoczkowie mieli barbaque, oczywiscie my sie tez tam wcisnelismy (Caroli, Aline i ja). Kazdy team mial jakies swoje specials miec, Szwajcarzy byli popular ze swoim serem pieczonym i kartoflami, a jednak od nich tylko wzielam kieliszek wina...haha... Caroli i Aline jednak skorzystali z darmowego zarcia. Innaczej Piwo bylo really popular...haha.. Kike i Hafi do mnie odrazu przyszli i Kike dla jaj, ze ja tu nie mam wstepu, a ja ze ja wszedzie wchodze, a ten z Hafim odrazu, dupa cycki no of course...haha... lalam sie tak z nich...haha... Oni sa tacy crazy. Potem Johana troche meczylismy bo byl ubrudzony jedzieniem tak jak maly dzieciak...haha..."Niemoja wina ze tu nie maja serwetek”. W koncu sie na nas wkurwil i poszedl szukac czegos zeby mogl sie doprowadzic do porzadku..haha...

Po dluzszej rozmowie z panem Tajnerem poechalismy do presse zentrum, potem z Marta poszlam do Pizzerii, gdzie byl Johan i Isak, oczywiscie juz nadupczeni (godzina jeszcze niedoszla do 19-tej). Isak mi dal kawalek swojej pizzy, bo stwierdzil ze on chcetnie sie podzieli..haha... Johan mi daje butelke wody i kaze pic, ja mowie ze niechce bo nie lubie wody, a ten mne zmusza, no oczywiscie to nie byla woda tylko sam GIN! Przy naszy stoliku siedzial taki jeden koles, wyszlo ze to kolega Herberta, do niego dzwoni i kaze mi z nim gadac bo go znam..haha..smieszne to bylo *LoL*. Ten gin od Johana strzelil mi w glowe ze jak wrucilam na kwatere do lasek, to one myslaly ze jestem na dupczona na maksa, bo jeszcze po Pizzeri wstapilismy do Papa Joe, gdzie byli auty, ktorzy odrazu nas zawolali i chcieli zebysmy z nimi pili...haha..

Wieczorem przezylam szok! Harri Olli wchodzi z ogolona glowa!!! „What the fuck have you done?!” “I shaved my head *smile*”. Masakra, wyglada bez wlosow jak jakies dziecko z leukemia =/

Z Aska mielismy akcje “Find Black & White”. Niestety ona niewyszla, ale szYbko znalezlismy Sebastiana Colloredo oraz Andrea Morassi. O jezu jacy ci chlopcy sa niiice :D Collo jest taki übersweet, tylko ze szkoda ze jest taki niski =/ Ale ciacho ciacho, no nie Asik?!

Dawalismy czadu na dance floorze. Kofler byl ze swoja laska, ale po niecalej godzinie po klutni sie zmyli...Bym napisala komentarz Caroli tu, ale chyba lepiej nie...haha... Dalej twierdze ze ich klutnia to nie byla przezemnie..hihi... Ja nic nierobilam, tylko tanczylam *LoL*.

Niedziela:
Kogo jako pierwszego widzimy na skoczni?
Guess 3 times! KOOOFLEEER...no ale jak pisalam wczesniej to normalka :) Usmiechnal sie, powiedzial czesc i pobiegl dalej :) Potem wpadlam prawie na jego laske w „tlumie”. To byl look...haha... bawi mnie to, niewiem czmu, ale bawi mnie to *LoL*. Tami byl na skoczni o kulach :( Pogoda byla do dupy, tlko jedna serie przeprowadzono, potem byl koronacje. AUTY jak ostatnie lata sa najlepszym teamem i najfajniej bylo ich ogladac, ale Ber tez byl super w swoim przebraniu..hihihi...

Fajne jazdy byly z Andrea i Collo...hehe..Po wlosku do mnie i do Aski cos gadal, tylko super ze my nic ne kumalismy...haha... Potem gadali z takim innym starszym kolesiem, o nas, potem poszli ten koles idzie w nasza strone zierzyl nas wzrokem i „Buongiorno”...ja od powiedzialam i z Aska w smiech o co chodzilo, a Collo i Andrea tez sie podsmiewali..haha...

No i ostatni wieczor. Norgi, Slowency, Szwedzi, niektorzy Austriacy, Rosjanie, Szwajcarzy, Japonia. Smiesznie bylo. Z Aska dawalam czadu na dance floorze z Robim...haha... Potem Aska gdzies znikla. Potem zalowala, bo niewidziala jednej mojej akcji Blackowej..hihihi... Ja ogolnie bylam na party mood, w pewnym momentcie wrocilam do Sali tej na koncu do lasek, i zaczyna sie piosenka Britney Spears „I Love Rock & Roll”, ja cos z Aska o tanczeniu, i miala ze mna wejsc na stol tanczyc, ja wskakuje a ona nie, no ale byla super song i ja juz nie mialam zadnej mysli zeby ze stolu zejc, stwierdzilam wogole ze tam nikogo prawie niebylo oprocz, Denisa, Vassilieva, Aski, Aline i Sonji. I dawalam show na stole w krotkiej spodniczce...haha... Oczywiscie moje mysle ze tam nikogo niebylo poszly potem w gruz, laski mowili ze sala bylo full, wszyscy sie patryli i klaskali do muzyki, i jeszcze auty, Berni Schödler i inni trenerzy przylecieli z drugiej Sali...hahaha... No ale, co zrobic, nieraz trzeba dac cos z siebie *LoL*. Ja jednak dalej twierdze ze prawie nikt mnie nie widzial =D

W koncu zeskoczyylam tego stolu i z Aska polecielismy a dance floor. Z Kike porobilam se dziwne fotki, on byl wogole w koszulce niebieskiej ITALIA, co mnie rozpraszalo..haha... Jak wrocilam spowrotem do tej Sali, wszycy twiererdzili ze znow mam wracac na stol potanczyc *LoL*. Ja jednak mialam inne rzeczy w glowie. Co poniej bylo: Zbieralam Bera z podlogi, i musialam go niesc do stolika, bo sam niesta na nogach...haha..byl taki sweet *LoL*. Love him forever =) Hilde dawal czadu. Gonil mnie i Aske taki jeden norweg ze zwiasku „Please just one night, please, just one”. Od baru po calym dance floorze, w koncu musialam do Kike pobiedz zeby mnie ratowal...haha... Koch byl smieszny..hihi...Potem byl Johan, caly wieczor byl really sweet, ale ja moze nie do konca zachowywalam sie fair do niego, no ale niechcialam miec jakies kupy, podobnej do tej co byla rok temu... Ale po tym jak zobaczylam jak sie wszystko skonczylo zalowalam..no ale..life goes on... I tak mam dosc na glowie...

Z Aska wrocilismy jako ostatnie do domu..normalka..hihi...

Poniedzialek:
Wyjazd. Ja, Aska, Marta, Aga, Aline i Jossan zachaczylismy do Pizzeri pare minut po 11-tej na brunch przed wyjazdem. Bylo nice, ale wsystkie bylismy na maksa zjechane, zmeczone, bez make-upu...haha... Pilismy „Wode bez prezerwatyw”..haha... ale dobra byla :D po 12-tej sie pozegnalismy i dwa auta sie rozdzielily gdies w Villach.

Outro:
Sezon zakonczony... The End poprostu...Zadnch skokowych spraw prez nastepne miesiace...

Haha..chyba mi niewiezycie?! Mieszkam w Innsbrucku, juz nastepnego dnia SMS:owalam z Bastim..hehe... Z Aska mamy plany, swiat wogole sie kreci w COLLOrowych i rozowych, lub czarno-bialych COLLOrach... Ale teraz jestem na feriach wielkanocnych...odpoczynek...zasluzony, bezskokowy, napewno nikogo niespotkam jak wyjde na miasto lub wieczorem. Totalny luz... Totalny spokoj... Ale daje temu pare dni, i bedzie mi juz brakowac...Life must go on, life must be crazy. They are crazy, I love Them :)

Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Happy Sweet 21 KARO!! :**

Buziak,
To Tylko Vicky

Sunday, April 01, 2007

Planica czesc II...i nie osatnia :P

Dobra kolej na czesc druga z Planicy. Dalej jestem w Szczecinie, do jutra wieczor. Dopiero o 23.00 biore prom do Szwecji, ze jestem dostepna na moim polskim numerze =)

Piatek:
Kwalifikacje przelozyli na rano, ze te wyspanie co mialo byc, no o nim moglismy zapomniec.
Hajek odrazu ak mnie widzial to big smile, pamietal o co sie jara..hehe... Morgi byl chory ale itak sweet as always, no ale nie byl do konca soba, taki przymlony, Caroli mowila ze wyglada jak by byl nacpany... =( W kwalkach Arthura mi bylo tak szkoda :( Calkiem skok mu niewyszedl :( No i Stefana i Clinta. Ich trojka byla na miejscach 41, 42, 43, tz. pierwsza trojka poza konkursem =( Jacobsen bardzo ladnie skakal i byl happy, no ale w konkursie do konca niewyszlo mu, po konferencji gadalam z nim, ale nic niewidzielismy ze TVN idzie przed nami i wzystko nagrywa ze wieczorem o 19 na Faktach mozna bylo mnie ogladac..haha..dostalam duzo wiadomosci na ten temat...hehe.. smiesznie bo ja serio nawet niewiedzialm ze kto cos kreci :P Kofi znow byl sweet, tylko mnie wystraszyl jeden raz swoim hey ..haha... smieszne to bylo.
.
Niechce byc taka, ale mnie i innych to dziwi ze Patricia od Schmitta caly czas wszedzie jest z Ulmerem, i wogole duzo wiecej widac ich razem niz ja z Martinem, a do tego jeszcze Ulmer teraz do Freiburga sie przeprowadzil... Ale ja nic nie mowie...

Dzis ponowna ofiara/y byly na haslo SMILE na ktore sie wkurzylam, Roman Koudelka i Hlava. Ladne fotki wyszly, dziewczyny twierdzily ze jestem crazy, no ale na fotki nenarzekaly :D Najlepsze haslo dnia byo chyba
V: Kofi mnie przelecial
A: Dobrze ci bylo?
V: No wlasnie nie, bo go niewidzialam. Bym wolala go widziec
A: No wiesz seks z zamknietymi oczami tez moze byc dobry. Wzystkiego nierzeba widziec..hahaha...

Z Johanem przez caly konkurs mielismy wazne wyliczenia i typowalismy kto powinnien skoczyc na bule. Pare typowan nam sie udalo ale nie az tyle ile bylo potrzebne *LoL*.
Do tego wkurzalam laske Matury bo przychodzilam mu fotki robic, a ten jak zawze sie jarzy itd...hahaha... Te czeszki to naprawde sa zazdrosne o wszytko, zal mi ich...

Wieczorem Miss Skijumping. Laski co uczestnily, normalnie rewelacja..do smiechu..haha.. nie nie jestem zazdrosna mowie prawde serio. W jury siedzeli: Ilja, Mesik, Artl, Küttel, Radik, Swida, Isak. Kofler byl ze swoja laska, swoje Obertdorfowe akcje odstawial tz lizal sie z nia jak ja sie patrzylam, a ja sie z niego smialam, chodzil za nami do baru. Tz. Ja z Marta szlismy do kibla, a on stwierdzilz ze driny nam sie skonczyly i za nami ale zostal przy barze. My w kiblu ok 15 minut bylimy wracamy a on z drinami stoi (dla siebie i dla swojej laski) i gada z jakas inna laska przy barze my dochodzimy cos zamowic, a ten HEY! Do mnie ja mu odpowiedzialm i sie spowrotem do Marty odwrocilam, no to ten wrocil do lozy... smieszne to bylo. Potem wogole spotkalam jego laske w kiblu, gapila sie na mnie jak by chciala mnie zabic...biedna, przeciez ja jej nic nie robie, nawet na kolesia nie lece...wszystko co bylo to jest old story (Aska i tak ma zostac!!). Potem byla dobra muza ze ja, Aska i Marta stwierdzelismy ze bedzemy tanczyc na sofach, no i to zrobilismy, potem dolaczyla jeszcze Sonja. Ludzie twierdzili ze jestesmy crazy, no ale co, rok temu Hjuston takie akcje odstawial w tym roku my ;D

Potem poszlismy do Papa Joe. Basti byl jakis dziwny..tz ja moze bylam dziwna w stosunku do niego na tym Miss Skijumping..no ale...ehh..niwiem to wszystko jest trudne =/ Wiem ze z Aska dawalismy czadu na dance floorze..chyba..juz niepamietam, ale pamietam ze wszyscy juz poszli do domu a nas cos trzymalo, stwierdzilismy ze sa tylko w Papa same stare pryki (chyba nawet juz Hafiego i Kike niebylo...) i ze idziemy sprawdzic ten inny bar. Wchodzimy a tam Rok Urbanc i Robi Hrgota, na ktorego wogole rok temu lecialam, ale w tym roku stwierdzilam ze zbrzydl jakos, ale tego wieczoru wygladal idealnie..hihi.. Smieszne byly jazdy z nimi.. Breezzerki, fotki etc..hihi... Powiedzielismy im wogole jak zamykali ten drugi pub ze widzimy sie w Papa, ale z Aska spieprzylismy do hotelu..hehe..niewiem czemu i niewiem czy oni sie tam zjawili, bo sie potem ich niepytalismy o to, no ale nas tam niebylo... Aska biedny Black & White..hihihi.. Smieszne bylo jeszcze Aski rozdzielanie wiekowe, kolorystyczne itd...haha...

Jak wrocilam to niewiem czy laski juz spaly, ale pamietam ze jak Ali powiedialam ze bawilismy sie z Rokiem (no i Robim) to ona normalnie Zonk. Biedna =( Zalowala ze do domu poszla wczesniej :(


Dobra laski teraz na wiecej nie ma czasu. Moja ciocia ma imieninny i zaraz goscie tu wpadna. Ostatnia czesc jutro, lub we wtorek :)


Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Saturday, March 31, 2007

Mialam teraz byc w Szwecji..hihi..

Ale jestem w Polsce, w Szczecinie u mojej cioci i wujka *LoL*. Po drodze z Innbrucka stwerdzilam ze niechce dzis jechac do Szwecji i zmienilam se trase na Szczecin..hihi.. Do Szwecji wracam w poniedzialek wieczorem dopiero, a potem na swieta moze znow tu bede wracac, a jak nie na swieta to po =)

Sorki ze nie ma drugiej czesci Planicy, ale nie skonczylam jej pisac bo mialam ja dokonczyc pisac na promie z Niemiec do Szwecji, ale iz nie jechalam to nie mialam jak, jutro opublikuje =)

Teraz lece na Ringo, mam duzo zaleglosci przez moje niebycie na netcie za duzo ostatnio, iz nie mialam dostepu stalego na "nowym" mieszkaniu. A wogole niewiem czy wam mowilam, chyba nie, ale znow sie przeprowadzilam..hehe... Teraz mieszkam na Innrain (w samym centrum, 50m od Uni), mam 2 pokoje, kuchnie, ubikacje, lazienke i balkon, no i przedpokoj of course =)

Doba lece!

Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Friday, March 30, 2007

Planica pierwsza czesc!

No wiem, szok, No mowilam ze bedzie relacja szybko? No i macie. Pierwsza czesc. Czytaliscie relacje z Zako nizej? Bo szybko musialam tez wrzucic zyczenia urodzinowe dla Fryca :)

SRODA:
Katja miala przyleciec do Innsbrucka o 19-tej i dopiero wtedy Jossan, Aline, ja i ona mielismy wyruszyc do Planicy, ale ona neistety sie rozchorowala i wyjechalismy wczesniej. Ok 50 km od Planicy Aga dzwoni, zgubila sie po drodze. Wkoncu jakos wyladowala za nami i jedziemy do granicy dojezdzamy a tu pisze ze zamknieta!!! O kurna, co teraz? Jestesmy ogolnie 5 km od Planicy ale nie ma jak sie przedostac z Austrii do Slowenii. Wiec muielisy jechac przez Wlochy..haha... No w koncu dojechalismy, Age zatrzymali na granicy, bo je paszport wyglada troche jak by byl podrobiony...haha...

Laski (Alanis, Kasia, Aska, Marta) juz na nas czekali. Szybko sie przebralismy i na troche poszlismy do Papa Joe. Agi „hotel” wogole byl zamkniety ze spala ze mna. Mieszkalismy z Kasia, Alanis, nastepnego dnia mialy jeszcze dojehac Dunia i Ola, no i ja Jossan i Aline. Okazalo sie fajnie ze w tym samym hotelu mieszkaly jeszcze Aska i Marta :) Duzo bylo do obgadania, nie tylko o CoCu w Zako, ale rowniesz o listach, czytaniach, biletach no i „kolegach” skoczkow...haha.. W Papa Joe byli auty, tz tenerzy i doktorek. Przywitalismy sie, ale ogolnie szybko sie zmylismy, tylko Aga zostala..i fajnie bo jak wrucila to do mnie dzwoni zebym jej otworzyla, a ja co? Zamkniete nadole? A ona ze nie drzwi do mieszkania. Ja stwierdzilamz ze dziwne bo ja ostatnia przyszlam i nic nie zamykalam ale ide jej otworzyc a tu otwarte. Aga normalnie w taki smiech bo walila i sie probowala dobijac do zlego mieszkania..haha... a tu 3-cia nad ranem..ahaha... szkoda ze ludzie nic nieotworzyli..hihi..

R: Do you know Doris?
J: Doris who?
R: Doris klitoris

R. Pussy-licking, give a 1-10.
A: It depends who is licking.
R: I’m not playing with you anymore, you’re no fun.

Z Aga rozkmninalismy co bedzie z mlodymi, ja tak bardzo bardzo bym chciala wam pokazac taka zajebista fotke Agi ze Schlierim ale ona mi nie pozwala, ae naprawde ta fotka jest super =D Agus PLEEEAAAASE????!!!! ;P

CZWARTEK:
Piekna pogoda.
Oczywiscie trudy ze wstaniem. Potem mniejsze problemy z akredytami bo formularze nie doszly, no ale oczywiscie zawsze sie dokluce do tego co mi sie nalezy =)
Na skoczni oczywiscie piersza osobe ktora widzimy to biegnacy Kofi. Niewiem co mam do niego w Planicy, ale zawsze to samo, on jako pierwsza osoba.
.
Aga wogole fajnie jadla kielbaski..hihi...smaczne byly i ona sie zachwycala :D no nie tylko ona, wiecej osob, mi jednak wystarczylo ogladanie ladnych chlopcow. Gadalam z Vellu a tu idzie Basti za mna. Aska sie do mnie drze "Vicky Vicky", Basti sie oglada i odwraca a ja calkiem wpatrzona w rozmowe z Vellu. Ale to bylo tylko dlatego ze mnie Vellu wczesniej wkurwil i bylam na niego zla, i stwierdzilam ze niech spierdala, no ale potem przyszedl i sie wytlumaczyl i gadalismy, no i niewiem nic nie slyszalam :( Potem bylam zla ze Bastiego nie widzialam i „olalam”. A jeszcze tylko okolo 10 minut przed sie Arthura pytalam czy tu jest. Ahh, kuupa.

Hajek mnie wkurzyl bo chodzil taki nieumiechniety i sie w koncu wkurwilam i jak przechodzil krzyknelam SMILE! On normalnie szok ale zadzialalo..haha.. (Evidence obok). Ta fotka mnie normalnie zabila..haha..

Ale wogole koles tego dnia to byl Jurij Tepes, caly czas sie platal pod nogami, caly czas byl tam gdzie my i mu cyba ze 100 fotek narobilismy tego dnia, i trzeba mu przyznac e bardzo chlopak wyladnial!! =)

Musze dodac jeszcze ze Kofi byl bardzo sweet, tak really really :)

A te gadki ze po konkursie sie wroci na kwatere przepac poszly szybko w gruzy... W presecentrum sie siedzialo i pracowalo za dlugo. Do tego Tadowi lot odwolali ze jego nie bylo na miejscu, co znaczylo extra work dla mnie i Caroli =/

Wieczorem wyjscie. Wchodze do Papa Joe i szok. Basti, Kike, Hafi i MATIJA stoja razem, no nomalnie super...lub nie... Kike i Hafi mnie odrazu zawolali, przywitalam sie i dalej poszlam. Gadalam z Bine a tu przychodzi Hjuston i do mnie z roznymi rzeczami. Ja normalnie w szoku, bo pierw „Gdzie jest Basti?” i takie rozne insynuacje. A oczywisce moje wszystkie wymowki ze nic niebylo i o co mu chodzi nic nie pomagaly, bo on juz wszystko wie. Szkoda ze ja niewiem tylko..hmm.. no dobra. Potem mi opowiedzial o ladnych plotkach ktore pan Fettner i Florian Liegl im poopowiadali *gRRR*. Zabije ich dwoch po prostu, nie to ze ich nie lubie bo sa fun, no ale niech rzeczy niewymyslaja!

Potem ogolnie od wszystkich autow slyszalam rzeczy o mnie i Bastim, a jedyne co bylo czy jest to to ze w Innsbrucku mamy sie spotkac na kawe (Aska zadnych skojarzen ;P). Z Bastim potem gadalam, wyglada na to ze on nic niegadal, on wogole nie jest taki jak reszta tych crazy autow, no ale jak stalismy i gadalismy to of course odrazy „niektorzy” sie gapili. Humor wogole mialam zjebany tego wiezoru, przez pare rzeczy, wczesniej sie zebralismy do domu.

Jutro pod wieczor czesc druga =)
Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Thursday, March 29, 2007

Happy Birthday FRYC

3majcie Sie!
Buziak

To Tylko Vicky

CoC w Zakopanym -> RELACJA! =)

Pogoda piekna. Auty na skoczni byli funny, szczegolnie rozjarzony Wambacher, no i big smile od Kike do mnie. Sam od siebie powiedzial czesc i wszystko, normalnie, niewiem co mu sie stalo..haha... Borek sie „zalil” na trenera, ze nic im niewolno wieczorami robic :/ Opowiadal ze przed Zako byl u Mazdy, i ze bylo really nice, ze Mazda robi duze postepy =)

W przerwie w pewnym momencie slychac na cala kocznie „Jak sie bawicie?! Mam nadzieje ze dobrze. Oh, tam widze blondynke co sie dobrze rusza. Pozdrawiamy sexy blondynke. Jest ze Szwecji tu mnie slchy dochodza, jak sie niemyle” w tym momencie Stawy i paczka na skoczni zaczeli machac ze tak. Ja normalnie chcialam umrzec, a ten koles w mikrofonie dalej "To pozdrawiamy blondynke ze Szwecji, to jest prawdziwa dziewica...no ojej, no tu to chyba troche przesadzilem z ta dziewica". Ja, normalnie chcialam umrzec..lzy mi lecialy po policzkach, no i chyba wszystkim innym tez..haha..

W COSie ogladalismy konkurs. Myslalam ze zabije Stawego, Fryca i Grzeska, jak niektorzy zawodnicy w Oslo skakali a ci takie komenty na caly COS strzelali, ze ja umieralam. Ale Stawy itak byl dobry "Jak cie niema u Vicky na blogu to nieistniejesz...haha...".

Wieczor smieszny, tz z roznych powodow. Po pierwsze glupie jest sc do jakiegos skoczka ktorego ja dobrze znam i po mnie do niego jechac...niewiem czy to tylko ja tak uwazam, ale to jest doc ewidentne ze on za pare minut mi to przekaze... No ale egal. Bylo przeszlo...

Moja Kylie potrzebowala rad, Szczepan przylecial z tekstem „Vicky ja tez chce dostac jakies rady seksualne!”. Do czego doszlismy? -> LUBRYKAT... reszte sami musiscie sie domyslic..hihi..


Z Kike probowalam dojsc do porozumienia o co mu ostatni czas chodzi, tz ze jest zly na mnie od „Österreichische Nationaltag”, on stwierdzil ze wzystkiego nie musze wiedziec. Potem wogole gadalismy dosc normalnie..tz nie bylo tak good jak w Planicy, no ale bylo good. Nieprzyznal sie do tego ze ma laske w Innsbrucku...a ja probowalam w kazdy sposob zeby jakos o powiedzial, no ale nie... Hafi jest wogole zajebisty..taki sweet i fajnie sie z nim gada :)
Spytalam sie go czemu nie ma Bastiana, a ten oczywiscie odrazu ze ja chce go przeleciec...haha...austriacy sa crazy, ale dlatego ze ja bylam troche po procentach to przywalilam mu ze jak kogos to Schlieriego...haha.. i sie zrobila wielka rzecz, bo Hafi zawolal Fettiego i mu mowi i oni zaczeli po mnie jechac ze on jest mlody i ze nic nie bede z tego miala, ze on maja inne i lepsze propozycje..haha.. no i oczywisce Hafi musial powiedziec mu o Bastianie, i w tym momentcie ja doszlam do wniosku ze jutro wszystcy beda wiedziec o czyms co nie jest prawda, a wszystko sie zaczelo od tego ze ja tylko chcialam wiedziec czemu Bastiana nie ma!!

Jak by nie bylo, nastepnego dnia Bastian wygral zawody. Ja mialam tlumaczyc konferencje prasowa no i ide z Bastianem po dekoracji, dochodzimy do autow i Guida, Guido odrazu we mnie rzuca sniezkami, a auty jak przyszlam z Bastianem odrazu glupie minki itd (a ja tylko wykonywalam prace!!). Zaczynam w koncu pchac Bastiana ze idzemy, a ten niby placze. Ja do niego zeby niebawil sie w Schlieriego, a ten do mnie „Bys chciala zebym nim byl co? Ja juz wiem”. Ja normalne pelny Zonk...hahaha... Pan Fettner byl w akcji..
.
Na konferencji spoko pytania, z norweskiego na polski, i z niemieckiego na polski, bo byl Bastian, Erik Simon oraz Johan Evensen. Z Johanem troche sie zagadalismy, i mialam cos przetlumaczyc chlopaka co prezes mowil a ja nic nieslyszalam..haha.. whoops, tz niewszystko slyszalam bo gadalismy. Bastian byl taki sweet chcial zebym mu tlumaczyla o czym ja i Johan gadalismy, i caly czas wogole cos mi pokazywal na listach itd..hehe..

Wieczorem Bastian mial byc, no i byl :) Ale Horngacher cos za dlugo z nim gadal i musialam sama zaczac dzialac..W koncu sie pozbylismy Horngachera, zostawil nas slowami „Rozumiem, rozumiem” i poszedl..haha... Paru osoba moje spedzenie czasu z Bastianem sie niepodobalo, Fet skomentowal ze stoimy na sobie, Kike byl ewidentnie zly i sie do mnie nieodzywal. Heinz Kuttin wogole stwierdzil ze Kike chce ze mna cos a ja powiedzialm mu ze „5 razy mu sie nieudalo to dzis raczej tez nie.." Kike szczeka opadla do podlogi..hahaha.. Ale nie zaprzecal chociaz..hehe...

Bylo bardzo milo, pozmienialo sie pare rzeczy, przed Planica..czy na lepsze?? Hmm.. moze...

Relacje z Planicy dostaniecie jutro =)

Ciao!
3majcie Sie!
Buziak

To Tylko Vicky

Zako juz napisane, ale...

siedze w kafejce internetowej i zapomnialam na pin-drive swoj przezucic ze swojego kompa. Ze dopiero wieczorem wam wrzuce, ale na pewno wieczorem bedzie =)

Monday, March 26, 2007

Niejestem leniwa, tylko mam duza kupe do roboty =/

Wiem wiem wiem...nie ma update z Zakopanego, mial byc, ale w Planicy byl taki zapieprz ze nie mialam jak go dokonczyc... Sorki. Dzis jednak zdecydowalismy sie ze niewychodzimy na miasto... Jestem cala normalnie wykonczona... pare godzin temu wrocilismy z Planicy...czy duzo spania bylo? No, raczej nie i moje wszystkie gadki o tym ze po konkursie przed wieczorem poloze sie spac, poszly bardzo szybko w gruzy... Z biura prasowego sie wracalo BARDZO pozno..tz ok godzine przed wyjsciem, ze nie bylo wcale jak =(

Planica w tym roku roznila sie troche od tych zeszlych, szczegolnie dla mnie, ale ogolnie caly ten sezon sie dla mnie roznil od powszedniego, i to nie dlatego ze na dosc duzo konkursach bylam, tylko wogole zachowaniem, jak wieczory wygladaly itd.

Dowiedzialam sie ze pare dni temu bylam dluzsz czas na TVN;ie w FAKTACH o 19-ej razem z Jacobsenem..niewiem jak ale ja niepamietam zadnych kamer, no ale...

Dobra lece!
Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Wednesday, March 21, 2007

Zako update a dzis jedziemy do Planicy!!

Zakopane update jutro, dostaniecie, a dzis jedziemy do Planicy :)

musze leciec. Zako bylo really fun, duzo sie dzialo!

kisses

Sunday, March 11, 2007

Relacje z Week-Endu w krotce

oj, dzialo sie dzialo. Stavros Niarchos, Emi, Aga sprawdzajaca sprzet malolata ;) Przemily Florian Liegl, Jeff aka banan, new best friend, wygrana autow, jezdzenie na nartach, gadki lozkowe, "lepsze Red Bulle do picia" etc.

Jutro kochani, jutro :P


Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Thursday, March 08, 2007

Nauka Dnia -> LOJALNOSC

Jest najwazniejszym slowem oraz cecha z mojego punktu widzenia. Kolejny raz osoba pokazala ze jej wogole nie ma (lojalnosci tz). Kiedy? Jak? Czemu? Kto? Nie pytajcie sie bo i tak nie powiem. Czujesz ze to do Ciebie? Czemu? Zrobilas cos? To jest po prostu cos co powinno sie wiedziec od samego siebie. Cos co z wychownia wychodzi, tam sie ma tego grunt, od rodzicow...

Po pierszej "akcji" tej osoby, ludzie ktorych widze jak bardzo bliskich sobie, mowili mi ze ta osoba moze tego tak niewidzi, ze nie robila tego specjalnie, nawet iz juz podobne rzeczy byly wczesniej po jakims czasie stwierdzilam ze ok, moze na prawde tak jest dam tej osobie jeszcze jedna szanse.

Niestety nieraz sie zawodzimy na ludziach, ale takie to jest zycie. Ponownym razem pokazalas gdzie stoisz, mi to juz starczy. Napewno cie nie skresle z listy przyjaciol, bo niby czemu, bede tylko po prostu robic to wszstko twoja drogo... falszem. Wszystko jest super, bylo super i bedzie super... Ale wiem gdzie Cie mam...

Trzymaj Przyjaciol blisko, a wrogow jeszcze blizej, jest powiedzenie. Nie nazwe Ciebie mom wrogiem, nawet nie jestes blisko tego zebym Cie tak nazwala. Ale skreslona jestes z listy bliskich przyjaciol ktorym na maksa ufam. Sorki, I've had Enough!


Ciao!
3majcie Sie!
Buziak (dzisiej nazwe to "buziaczki" dostajecie,

To Tylko Vicky

Cytat dnia by Emi

Gadamy z Emi poraz kolejny przez komorke, tak przed spaniem ile my to ostatnie dni SMS:ow napisalismy. Emi swoje SMS:owanie zajebiscie skomentowala ze ja sie smialam i mi lzy po policzkach lecialy. Komment dotyczyl tego ile ona na tym telefonie pisze tych SMS:ow: "Takie miesni reki maja masturbatorze"

Ide spac! Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky

Monday, March 05, 2007

Party 24/7 - to jest crazy miasto

Ostatnie dni byly hard. Pakowanie sie, przeprowadzka, potem wyjscia. W domu o 7.30 rano, potem o 10 byl konkurs z Japonii tz 2 godziny spania, potem wieczorem mielismy tylko wyjsc na jakas godzinke...sure. Wrocilismy o 4.30 nad ranem, znow tylko pare godzin spania, przeprowadzka, uczenie sie do egzamu ktory mialam dzis.

Fajne rzeczy tu pisza w kiblach...hihi... Niemoge pokazac fotki z kibla, ani jednej...haha... Skoczkowie wogole sa crazy, nawet "maly" Thomas Thurnbichler (uczen przerozl mistrza..tz. uczyl sie od Hjustona *LoL*), tz juz nie jest taki maly i jest totally fun i crazy *LoL*. Jeffrey Denney wraca za tydzien do USA, bo musi zalatwic "polityczne sprawy"...haha... tz m.i. brac udzial w Mistrzostwach Ameryki...hehe... Schwarzenberger, razem z Stricknerem oraz Kike szukaja mieszkania, powiedzialam mu ze jest zajebiste mieszkanie, ktore ja chcialam, ale on tez twierdzil ze jest dla nich za drogie, ale ono bylo takie SUPER!

Emi bluzeczka "It was my Evil Twin" byla troche mokra...hehe... fajnie sie suszyla...haha... A ja powiedzialam Reiniemu ze powiem do Schlieriego w Planicy ze moge byc jego Heidi Klum...haha... No tak, ja i Martini Bianco to nie jest najlepsza sprawa...hehe... Niewiem ilu z was kojarzy o co sie jara z Heidi Klum, ale jak nie to mozecie przeczytac co Schlieri pisze na swojej stronie na dziele "Private"...haha... Koles jest wogole zajebisty, no ale to to ja juz wiedzialam od pierwszego spotania z nim w Hizie latem :)

Wogole fajnych Erasmusow poznalismy, no i Stavrosa Niarchosa, wiecie kolesia Paris Hilton. Tz wyglada jak on, jest z Londynu i jest really sweet *LoL*. Nazywa sie wogole Doug, no ale nam Essen lub prawie zawsze Stavros Niarchos lepiej pasuje na jezykach..hihihi...Tanczenie na barach, stolach i na czym sie da to codziennosc...hihi... Wogole Stavros Niarchos nam pokazal nowy jeden fajny klub Hoppalla sie nazywa, otwarty od godziny 4 rano do 14 w poludnie, akurat super jak zamykaja Plateau o 6 rano, to sie tam dalej idzie...haha... O Erasumsach musze dodac jeszcze. Argentina and we go 3-some ;)

Dzis u nas 20 stopni, pogoda piekna, a ja musze sie pakowac *blee*. Mam ZA DUZO rzeczy *blee*.

lece!


Ciao!
3majcie Sie!
Buziak,

To Tylko Vicky