Saturday, September 13, 2008

Zakopane LGP część trzecia

Po odwołanym konkursie poszliśmy do miasta, coś zjeść, ja z Aśką na pół wziełyśmy pierogi ruskie, potem wrócilismy do domu i zaczeliśmy sie trochę wylegowywać w łóżku, gadać głupoty, no i oczywiście pić trochę. Jednak ja po wczesniejszym dniu nie byłam do końca an dobrych falach. Do Morskiego Oka poszliśmy, Alanis (na fotce w środku) ponownie na fali z kamikaze..hehe... "Vicktorioo no weź i wypij ze mną no!".

Piłam jakieś gotowe drinki Sobieskiego w butelkach (jak widać na fotce nie tylko, Gin z toniciem i czarna porzeczkę z wódka też), ale za dobre to one nie były. Polacy przyszli, w składzie, Klimowski, Maciusiak i Mateja, i było dosyć śmiesznie, szczególnie Robert śmieszne rzeczy mi gadał...hehe...

Jednak jak mówie po dniu wczesniejszym to ja za bardzo nie byłam chętna na alko i nie wypiłam B52 z Anią, sorry babe :* Z dziewczynami trochę pogadałam, poszalałam z Aśką na dance floorze, było dosyć pusto, ale jak wróciliśmy do pierwszego baru, to wyglądało wszystko jak ZOO, i ja nie żartuje. Trenerzy przyszli, i wszystkie laski stały w kolejce do nich, masakra i żenada normalnie. Ja się przywitałam i poszłam usiąśc do loży pogadać, potem Tadzio przyszedł i nareście też sobie troche porozmawialiśmy :)


Byłam w drodze do baru, jak jakaś laska drzę się do Christopha "Schlieri is so fucking stupid!". Jak ja ją złapalam i się wydarłam "Eh, HE IS NOT!". Laska się tak wystraszyła, wszyscy sie gapią. Ona zaczeła sie jąkać że ehh, sorry nie myślę tak naprawde, to ty jesteś Vicky, miło mi, to może ja sie przedstawie, jestem Aleksandra. i podaje mi rękę. Koti sie na mnie spojrzał i usmiechnął, Christoph spojrzał się na nią z miną "hoho, laska teraz dostaniesz za swoje". Ona normalnie sie tak tłumaczyła a ja się tylko na nią gapiłam jakbym miała ja zaraz z podłoga zrównać, w końcu sie odwróciłam i poszłam.

Wkurzyłam się datego że laska jego nie zna, napewno ani zdania z nim nie wymieniła, tylko napewno tak gadała bo może Schlieri nie chciał jej podpisać autografu lub był może nie do końca miły jak go gdzieś "prywatnie" złapała. Ja wiem jaki on jest i wiem że może nie zawsze super się do każdego zachowuje, ale wtedy można powiedzieć że jest nie myły czy coś, a nie że jest porąbany i głupi.

Jak zamykali MO, to auty chcieli żebym też poszła na after party do ich tourbusa, jednak odmówiłam. Ja nic nie mam do roboty w tourbusie z sztabem trenerskim o godzinie 5-ej nad ranem jak tam nie ma ani jednego skoczka, po co wchodzić w głupią sytuacje i nie potrzebne plotki. Teraz nie zrozumcie mnie źle, nie chodzi mi o to że nie można bez skoczków imprezować, bo owszem można, ale z austriakami mam trochę inne relacje i ja w tourbusie z ich trenerami na after party, to by nie wyglądało dobrze. W nie których sytuacjach są nie napisane reguły które po prostu muszą być strzezonę... Ale nie będę dalej w ten temat wchodzić.


Następnego dnia była konferencja polaków przełożona na godzinę 11-tą, na 12-tą przełożyłam spotkanie moje z bloga w Adamo. O spotkaniu pisałam wczesniej i możecie przeczytać to TUTAJ.

Po spotkaniu było czas prawie odrazu wybrać sie na skocznie. O konkursie przeczytacie w nastepnej części, jutro :)


Buziak,
To Tylko Vicky
Chcesz sie ze mna skontaktowac? tylkovicky@hotmail.com

Zakopane LGP, część 2

Nie podoba wam się, to nie czytajcie po prostu :)

Dobra doszlismy do czwartku wieczór. Bankiet prasowy odbył się w Ślebodym Dworze (chyba to się tak nazywało). Na górzę pełno ludzi i ogólnie nie było miejsc, że z Aśką i Jossan siadłyśmy z jakimiś ludzmi. Zaczeliśmy pić żurawinowego Sobieskiego z sokiem grejfrutowym (tz. ja, bo reszta wolała Colę do mieszania). I się tak zaczdło...



Na bankietcie było miło, wkrótcę przesiadłyśmy sie do dziewczyn, potem ja zniknełam siedzieć z Adrianem, D, Hanią (siostrą Klimka Murańki) i jeszcze Tad sie do nas dosiadł. Adriana zmuszałam do picia z kieliszka, wiecej niż chciał, a to tylko za to że taką okrutną brodę zapuścił! Oczywiście powiedziałam mu, a Adrian na to że chcę byc osobą nie rozpoznawalną...haha..padłam normalnie! :P




Po północy zamówilismy taksówki i droga poszła do Morskiego Oka. Oczywiście musiało być zamieszanie przy taksówkach, już wczesniej było jakieś zamieszanie pomiedzy laskami i miałam tego trochę dosyć i kazałam im po prostu wskakiwać, jak nasza taxi była full to pojechaliśmy.

Wejście do MO, było dobre, ja wchodzę, a tu 6 lasek za mną, bo ochroniarz akurat po moim wejściu odszedł, że laski tez nie musiały płacić wstępu :P

First location - BAR. Wódka z czarną porzeczką. Potem jakieś tańce na dance floorze. Szczerze mówiąc to dużo nie pamiętam szczegółów, bo przez cały dzień zjadłam tylko pól miski żurku i jednego pieroga z mięsem. W pewnym momentcie jednak Kaśka Mróz widzi pewnego kolesia i do mnie że to młody z Youth Cup, turek..haha.. to ja do niego czy jest turkiem..haha... W końcu wyszło że był włochem i miał 20 lat, a nie 14 tak jak jest dozwolone na Youth Cup, good work Kasia ;)

Miał także kolege ze soba którego rzuciłam na Jossan, żeby dał nam spokój. Alanis i Dunia latały jak zwaiowane i każdemu kazały pić z nimi Kamikaze! (don't ty it at home! ;P)

Po jakimś czasie pojawili się auty :) Ja się rzuciłam na Hafesa i zaczełam wszystkim mówic że go kocham i że on wogóle jest the best...haha... Nikt sie nie zdziwił, najmniej Hafes, bo to moja normalna akcja..haha.. Ale serio uwielbiam tego kolesia :)
Auty jednak mi "oddali" zaczeli pytać mnie sie rzeczy o Schlieriego..haha... Fajnie że byłam w takim stanie że im wszystko bardzo chętnie gadałam (a czegoś takiego nigdy wczesniej nie robiłam), no ale co tam ukrywać der Schlieri ist Geil, dass weisst scho jeder :D

Koti jednak stwierdził że będzie mi wypominał stare dzieła i zaczoł cos pieprzyć o Morgim *gRRR*, wkurzyłam sie na niego i kazałam mu jeden raz na zawsze wziąść do swiadomości że Morgi to przeszłość, 2 lata temu, i żeby just forget about it!

Potem miałam dosyć fajną dyskusje z Marciem, co mnie całkowicie zdziwiło. Marc jest ogólnie zawszę taka małą przeszkodą która twierdzi że ja powinnam sie trzymać do jednej osoby w ich kadrze i on wie kim ta osoba jest (tz ma swoje zdanie z kim ja takl super pasuje, co chętnie ludzia także mówi) , że ja z nim sie nie zgadzam, to była taka się ciągnąca sprawa pomiedzy nami. Musze jednak dodać że ja i Marc sie lubimy, no hard feelings at all :) Ten wieczór jednak ten pan mnie zwalił z nóg tym co mi mówił, byłam w takim szoku normalnie, bo nigdy nigdy nie spodziewałam sie że cos takiego usłysze w najbliższym czasie z jego ust. A jednak. Co powiedział to już nie będe tutaj pisać, nawet ja mam nie które rzeczy które sa prywatne, no ale musze powiedzieć że się ucieszyłam :) Także zaczeliśmy gadać ile ja mam lat, i wogóle mi powiedział że ja ostatni czas bardzo wydoroślałam. Fajna rzecz tylko że mi to "wyznał" akurat w ta noc gdy ja byłam taka pijana, no ale...hehe... O blogu też gadaliśmy (że jak widzicie wszyscy wiedzą o blogu, nie jest to cos co ja robie "pokryjomu")

Inna rzecz co się stała, czego wogóle nie pamietam to że zobaczyłam Pointexa i się tak ucieszyłam że się na niego rzuciłam, po drodze wytrąciłam Adzę piwo z ręki..haha..sorry babe, Aga mi to opowiedziała, nawet ja przepraszałam, że śmiesznie że tego nie pamietam :P

Z Pointexem pamietam tylko że rozmawiałam o mojej nowej pozycji i o moim stosunku do Austriackiego teamu :) Także o dziewczynach którę są widywane na skokach, it was interesting I need to say :P

Pod koniec wieczoru Gatsch mnie złapał i dosyc długo gadaliśmy o dosyć ważnych rzeczach. Lojalności na przykład, że nie ma dużo ludzi którym można ufac w tym świecie, a szczególnie jeżeli chodzi o dziewczyny, że są fałszywe i tak po sobie jadą i się podlizuja na odmiane że szok. Lubie Gatscha (no jednak to austriak :P), wiem że jak się jego o cos spytam to zawszę dostane szczera opinie lub odpowiedz. Takich ludzi trzeba szanować, bo nie stety nie ma ich wiele...




Jak wróciłam z Aśką i Jossan do apartamentu to ja i Aśka dostałyśmy jakiejś histeri...haha.. i zrobiliśmy afterparty..haha..tz. Aśka zmuszała mnie do fotek i wogólę było crazy!!!

Następnego dnia bylismy trochę dead. Ale jakoś się wygrzebaliśmy do biura prasowego, potem mielismy iść odrazu jeść, ale mi wypadło spotkanie z PZN:em, 2 godziny laski musiały na mnie czekać potem poszłyśmy do Pizzy Hut. Ja nie mogłam nic jeść tylko wypiłam swieżowyciskany sok z pomarańczy i zjadłam Panna Cottę.
Chcieliśmy sie ogólnie przed konkursem przespać, ale na to nie było czasu...


Wieczorny konkurs sie nie odbył, wiatr zaczoł wiać i deszcz lać i wszystko zostało przełożone na następny dzień.

Jutro dam kolejną część :)

Buziak,
To Tylko Vicky
Chcesz sie ze mna skontaktowac? tylkovicky@hotmail.com

Friday, September 12, 2008

Zakopane kolejna część wieczorem

Teraz wybieram się do koleżanki, ale jak wrócę to dokończe kolejną część :)

Buziak,
To Tylko Vicky
Chcesz sie ze mna skontaktowac? tylkovicky@hotmail.com

Monday, September 08, 2008

Dyskusja, nie do końca na temat, no ale niech będzie

Tak czytałam co pisze pod komentarzami na Skijumping pod fotorelacją. Ogólnie mi to wisi, bo prawie na codzień mam do czynienia z jakimiś komentami na temat mojej osoby. No ale macie poniżej posty o mnie, i moje odpowiedzi. TATO, nie czytaj lepiej tego.

autor: wodniczka
boskie

fotki są przecudne , wiekszośc z Łukaszem ale to zrozumiałe.. te z konferencji też słodkie gdyby nie jeden mały szkopuł .. otóż kto tą tlenioną posadził przy Gregorze? zabić i udusić:) brawa dla autorów fotek są zawodowe.


- Posadziłam to się sama na tym krześle, bo chodzić i siadać to umiem ;D

autor:
indor_
@wodniczka

Vic jest tam jako translator, zazdrośnico.
Ty pewnie żadnego języka obcego nie znasz, a ona jest poliglotką.

Vic, jesteś cudna, jestem Twoim fanem :)

- Dzięki indor :)

autor: nieznany

@indor

Jeżeli te tłumaczenia sa na tym poziomie, co teksty na jej blogu, to nie ma sie co dziwić, że każdy uważa Gregora za zarozumiałego. Skoro ona co innego gada niż powiedzieli skoczkowie, to z każdego potrafi zrobić zarozumialca.

- Blog jest czymś co robie w czasie wolnym, nie sprawdzam postów wogólę czy są poprawne czy nie, pisze jak leci. Ale owszem nawet jak bym sprawdzała to by były jakies błędy. A co do Schlieriego i jego zarozumiałości, to chłopak jest pewny siebie, i nie kryje tego, a ja napewno jak juz coś robie to Gregora wypowiedzi moge neutralizować niz powiększać.

autor: Ewa


Konferencja
z tego co ja wiem to on sam chcę żeby ona tam siedziała :)

- W zime jak była konferencja z austriakami, to Pointner ją przerwał razem z Kotim i powiedzieli że koleś który tłumaczy ewidentnie nie radzi sobie z nimi i jeżeli ja nie wejde tam tłumaczyć ich to oni nie odpowiedza na ani jedno pytanie wiecej i będzie po konferencji...

autor: Szczera

:P

Hahahahaha tleniona :P No jezyki to ona zna zapewne ;P Cudowna? Gdzie? :/

autor: nieznany
hahaha, ona jest cudowna,tylko Wy tego nie dostrzegacie :P

autor: Jadwiga
włosy

@wodniczka
Faktycznie, Victoria Murawska wygląda tak jakby sobie utleniła włosy, natomiast można by się przekonać czy tak rzeczywiście jest. Po prostu poprosić ją, żeby obcięła się na łyso i poczekała, aż włosy jej odrosną w naturalnym kolorze.

- co do moich włosów to mam nieco ciemniejszy blond naturalnie, jednak robie jasne pasemka. A po drugie czemu cokolwiek bym miała udowadniać? Po co? Nosze blond włosy, co to za różnica czy naturalne czy nie?

autor:
Beti
hmm jakby nie było ciekawszych tematów niż jakaśtam vicktoria, która moim zdaniem jest taką lekką pomyłką w światku skoków...

autor: nieznany

@Beti

Pomyłka, nie pomyłka,ale skoczkowie ją lubią (podobno),a i Redaktor Naczelny tejże stronki nie pogardzi jej towarzystwem.... ;p

autor: nieznany
No tak, Tad jest ponoć zakochany w Murawskiej na zabój :P

- Tak no my jestesmy w sobie tak zakochani że szok...jak brat i siostra normalnie.

autor: nieznany

@Ewa

Może Gregor lubi starsze kobiety? Ta Pani mu może mame przypomina? Jest przecież o połowe od niego starsza.

- No, Angelika jest tez blondynką, kto wie a może mu przypominam, ale ten fakt że Gregor swoja mame bardzo lubi, to to by było w tym przypadku coś pozytywnego.

autor:
indor_
uhuu jak miło się na forum zrobiło :)
Nie ma to jak dobra polska zawiść..
No dziewczynki, która nie chciałaby koo Gregorka siedzieć, nie?

Vic ma 22 lata i zapewniam Was, że Schlieri nie widzi w niej matki i żebyście się kiedyś nie zdziwiły haha

- Widzę indor że wiesz o mnie troche..hehe... Moja własna ochroniarka ;)

autor: nieznany
22 lata to Murawska miała kilka lat temu chyba.
A komu się podoba dzieciak Schlieri? 13- latkom?

- Pare miesęcy temu ukończyłam 22 lata, ale czy wiek jest ważny? osoba sie liczy

autor: nieznany
Oczywiście,że nie widzi w niej matki, bo ponoć powiedział jej kiedyś,że ją kocha :D.
A ja nie mam jej czego zazdrościć. Do życia nie jest mi potrzebna obecność skoczków,a tym bardziej siedzenie koło Gregora.

autor: nieznany
No to widzę, że grubasy o krótkich nóżkach i w starszym wieku to ideał kobiety dla Gregorka ;)

autor:
Beti
haha

indor_ widzę, ze lubisz się podlizywać... a nam wmawiasz zawiść, ojoj... a niech sobie panna Murawska robi co chce, byle nie robiła szkody portalowi.
Sorki, ale śliniak to nie mój typ faceta :PP

autor: Ewa

wiek

Gregor 18lat
Pani murawska 22lata

co jeżeli źle nie liczę równa się 4 lata a nie o połowe starsza od niego.
Zawisne poprostu jesteście

autor:
JoaN
Tak sobie czytam Wasze wpisy i zastanawiam się czy to nadal portal skijumping czy może .........magiel?
Rozumiem,że jest wolność słowa (bo zaraz ktoś tak napisze) ale jest też poczucie taktu,umiar i zdrowy rozsądek.
Można wszystko powiedzieć tylko jeszcze trzeba wiedzieć komu,gdzie, kiedy i JAK.Tak więc - trochę rozwagi,proszę.
Pozdrawiam

autor: nieznany

@JoaN
Ty chyba nigdy bloga Murawskiej nie czytałaś. Bo skoro ona może pisać kretynizmy w sensie jak to każdy na nia leci i ślini się na jej widok, to czemu my byśmy nie mogli pisac bzdur na jej poziomie? W końcu nikt z nas nie jest ani rzecznikiem prasowym PZN (jak sama o sobie pisze), ani też redaktorem skijumping.

- niewiem kiedy pisałam że ktoś na mnie leci lub ślini sie na mój widok, ale chętnie przeczytam ten wpis swój....

autor:
JoaN ,
Nie czytałam i nie zamierzam czytać.Nie interesuje mnie Jej blog.
Jeżeli jest taki denny,jak twierdzisz to po prostu tam nie zaglądaj,traktuj go jak powietrze,tę Panią również.
NIE ZNIŻAJ SIĘ DO JEJ POZIOMU bo to bez sensu.
Tyle na ten temat.

autor: ucze się alfabetu.

Zazdrościć?

A czegoż zazdrościć tej idiotce, z zadatkami na dziwkę? Przecież ona z wyglądu, jest tępa, a wystarczy wejść na http://tylkovicky.blogspot.com i zobaczyć masakryczne błędy ort. i w składniach zdań; 'że by, poniewasz, lubiałam' o reszcie nie wspomnę. Trzeba się wstydzić takiej 'rzeczniczki prasowej' czy kim tam ona w pzn jest, bo to jest hańba, żeby w newsie na głównej stronie pzn napisać 'Polscy boCHaterowie' , żal tej tępej dziewczynki.
Po prostu, robi z siebie idiotkę i dziwkę, to moje podsumowanie;
Pozdrawiam Pawła 'vegx' Guzika i Macieja 'mikiw' Mikołajczyka!

- Za rzeczy które pisza na pierwszej stronie ja nie odpowiadam, że boCHaterowie to nie moja wpadka. I wogólę na dobrym poziomie jestes co wyzywasz kogos od dziwek jak ich nie znasz. Ani materacem moim tez nigdy nie byłaś...

autor: vero92
Widzę że bardzo ciekawa dyskusja się na temat Pani Murawskiej rozwinęła poniżej. Ja również wyraże swoją opinię, gdyż Vicktoria jest postacią bardzo kontrowersyjną. Wiele wypowiedzi poniżej jest bardzo trafnych muszę powiedzieć :]. A wieć Vicky owszem zna wiele języków[ tylko czasami czytając jej bloga ożna wywnioskowac że miewa problemy z j. polskim :D], zdjęcia robi jakie robi, ma chyba dobry kontakt z otoczeniem a czy skoczkowie za nią przepadają tego powiedzieć już nie mogę, bo nie wiem, ale z tego co pisze na blogu to tam ma wtyki, a na konferencji sobie siedzi bo siedzi i już nie piszcie że ona flirtuje z Gregorem bo chyba raczej tak nie jest, a on powiedział jej że ją kocha wtedy kiedy oboje byli narąbani w sztok, a na temat jej wyglądu to chyba nie ma potrzeby się tutaj wypowiadać bo to niestosowne. Vicky ubarwia skokowe życie :D.

autor: q

:(:(
sorry ale nie rozumiem o co ten raban :) Vicky spędza z nimi czas , na pewno bardzo się lubią ale to przecież nie jest karalne :) a na tej konferencji po prostu Gregor potrzebował tłumacza bo nie potrafi mówic po polsku i poprosił o pomoc zaufaną osobę ... a te teksty że on ją kocha dajcie spokój on teraz jest zakochany ale w skokach

autor: nieznany

@q
Oczywiście,że spędzanie czasu ze skoczkami nie jest karalne.Niech Ona sobie spędza z nimi tyle czasu ile chce.Tu nie oto chodzi. Vicky reprezentuje najpopularniejszy serwis o skokach i PZN ,a to chyb ado czegoś zobowiązuje.Nie mówie,że ma być grzeczniutka itp,ale nie powinna opisywać niektórych rzeczy na swoim blogu.Przynajmiej takie jest moje zdanie.
@vero92
Owszem ,byli narąbani,ale to nie zmienia faktu,że nie powinna tego pisać na blogu.

- a co ja takiego ogólnie złego opisuje? A co zostało napisane o Schlierim w trakcie balu to zostało napiane w stanie promilowym, ale obojętnie, mój blog, moje zycie i pisze po prostu co chcę :)

autor: q

:)
no z tym "newsem" na swojej stronie że Gregor powiedział że ją kocha troche przegięła mogła to zachować dla siebie.. w ogóle wygląda na imprezowiczkę która chyba lubi towarzystwo płci odmiennej , także jego słów pewnie poważnie nie potraktowała a poza tym to była impreza ; hałas , alkohol moze sie przesłyszała a z resztą żeby już ten wątek zakończyć to jest życie Gregora nie nam się w nie wcinać , po drugie jest już dorosły ( przynajmniej w metryce) ..wygląda na rozsądnego chłopaka

autor:
vero92
Fajnie czasami jest się pośmiać z tego co ona pisze na tym swoim blogu bo niektóre historie są naprawdę śmieszne i miło się czyta ale... prawda jest właśnie taka iż pisać tego nie powinna, ja jestem ciekawa i się zastanawiam czy skoczkowie wiedzą że ona wszystkie 'brudy' na wierzch wyciąga i widzą one światło dzienne? Ja nie wiem czy oni by sobie życzyli żeby kibice, fani, fanki itd czytali jak ich idol leży na podłodze bo biedny przesadził z alkoholem a Vicky musi go podnosić. Jeżeli wyrazają na to zgodę to inna sprawa, ale to mnie właśnie zastanawia czy oni o tym wiedzą.

Ale chyba nie ma co już rozprawiać nad tym incydentem że Gregor [18.l] powiedział Vicky że ją kocha kiedy byli po dużym spożyciu, gorsze rzeczy tam P. Murawska pisze [22.l] i to jest ten największy problem. I do tego nasz szanowny naczelny redaktor tegóż o to serwisu jest w to wplątany, Vicky jego koleżanka z redakcji bardzo ładne projekcje wrzuca na yt z jego udziałem...
Ale to jest Vicky sprawa i jej życie jak chce to niech to robi, my możemy tylko patrzeć na to z boku.

- czy skoczkowie wiedzą o moim blogu? Ja, sama nieraz sie dziwie jak ktoś mi powie że np. na ringo mnie znalazł bo czytał mojego bloga...haha... Że tak, skoczkowie wiedzą i o polskim blogu i o szwedzkim. Teksty które nieraz padają "Did you write something sexy about me in the blog the last past time? :P"

autor: hhjh
Vicky ladna?O lol Gregor nie ma takiego beznadziejnego gustu i na taką trefniare nawet by nie spojrzył.Jak zawsze cudowne fotki.

autor: nieznany

@vero92

Też mnie ciekawi ich wiedza,bądź niewiedza na ten temat :).ALe to już ich i Vicky sprawa.
Co to Tada i tych filmików,to hmm,jeśli jemu to nie przeszkadza ,to proszę bardzo. Jego życie ,jego sprawa.

autor: q

@hhjh

chciałabym w to wiierzyć :\ ale niestety to tylko facet :(:(

- Takie jedno pytanie, co ma gust i facet wspólnego?

autor: ewka
vicktoria przede wszystkim nie mieszka w polsce wiec nie czepiajcie sie jej bledow! i prosze jej nie oczerniac bo gdyby nie ona to nie byloby tylu relacji ze skokow i zdjec wiec wyswiadcza wam przysluge a wy tylko krytykujecie!

- Dzięki Ewka :)

autor: wodniczka

:)
my jej nie oczerniamy po prostu irytuje nas to co wypisuje na swoim blogu ..chyba musisz tam zajrzeć jeśli chcesz zrozumiec nasze pretensje. nie mieszka w Polsce ale jest Polką a to zobowiązuje do niekaleczenia ojczystego języka chyba nie sądzisz?

- jak cię irytuje co tu czytasz to po co wchodzisz? Zobowiązuje nie kaleczenia ojczystego języka? Dziewczyno, w jakim bąblu ty mieszkasz? Czy ty znasz wogóle jakiś ludzi zzagranicą??? Bo z twojej wypowiedzi to mi trochę wydajesz się na wogólę bez wiedzy ogólnej co to mieszkańców zagranicy...

autor: Ewa

@wodniczka

Widać że nie masz żadnego związku z ludzmi zzagranicą.niekaleczenie języka jak się mieszka zzagranicą? Dziewczyną, widać że masz jeszcze dużo lat przed sobą i mało doświadczęń

autor: nieznany

@Ewa

To co?Jak ktoś mieszka za granicą to jest usprawiedliwiony?Znam osobę,która nie urodziła się w Polsce i nigdy tu nie mieszkała,a posługuje się językim polskim o wiele lepiej niż Vicky.
Jak się chce ,to można.

- to jest normalnę że języka którego na codzień ani nie słyszysz ani nie mówisz nim, ze on podupada. Tak samo można porównać polaków a szwedów angielski, czemu polacy ogólnie są duzo gorsi w języku angielskim, tz. wymowan, znastwo etc. niż szwedzi? Bo nie slyszycie tego jezyka na codzień, tak jak szwedzi co mają go w telewizy=ji, bo wszystkie filmy i programy są bez lektorów.

autor: wodniczka

@nieznany
podpisuje sie pod Twoim postem obiema rękami:) skoro Victoria ma takie problemy z polskim to powinna prowadzic bloga po niemiecku a nie katować nas swoją polszczyzną która jest delikatnie mówiąc zostawiającą wiele do życzenia

- ponownie, nie czytaj jak ci przeszkadza :)


autor:
indor_

@wodniczka i inne zazdrosne

Ona nie pisze tego bloga dla Was, tylko dla swoich znajomych. Więc może i robić 1000 błędów ortograficznych w jednym akapicie. Jak się nie podoba, to nie czytać. Ale Wy nie możecie się powstrzymać, bo macie nadzieję na pikantne szczegóły z życia skoczków albo chcecie dowiedzieć się jak bliskie relacje łączą ich z Vic. Brutalna prawda jest taka, że ludzie ze świata skoków ją znają i lubią, a o waszym istnieniu nawet nie wiedzą.

A czytając Wasze komenty przypomniała mi się taka piosenka Nosowskiej, z refrenem:
Oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się...

- tak właśnie, bloga zaczełam pisać dla znajomych, bo niecierpie pisac na gg, msn, lub maila 100 razy do róznych osób co u mnie, co było na skokach itd. A że ten blog w zero czasu się rozniósł do tysięcy fanek, to juz inna sprawa, ale napewno nie moja sprawka.

autor: wodniczka

@indor
MY NIE JESTEŚMY ZAZDROSNE wbij to sobie do tej swojej głowy wreszcie !jakbyś nie zauważył to juz chyba w swoim komentarzu napisałam że to jest życie Gregora i nie nam się w nie wtryniać :) moze się spotykać z kim chce i kochać kogo chce ja mu nie mam zamiaru zabraniac to moze byc nawet pani Murawska a poza tym teraz zajmujemy się jej znajomością języka polskiego a nie zażyłością ze skoczkami czytaj ze zrozumieniem !

autor: nieznany

@indor

Tak oczywiscie, na nic innego nie czekamy ,tylko na to,aż Vicky opisze nam np. zachowanie skoczków pod wpływem %.Wystarczą mi te szczegóły ,które przeczytałam.
A Vic sama na tym blogu napisała,że zaczęła go pisać po polsku,bo prosiły ją o to dziewczyny ,które interesują się skokami.

autor:
Fanka
Matko ludzie zaraz się pozabijacie !
Właściwie o co ? O to, że Viki robi jakieś błędy ?Dajcie spokój albo, że cos wypisuje na swoim blogu ?

Znam osobe, to moja dobra przyjaciółka, która mieszka na stałe od 18 lat w Niemczech i proszę mi wierzyć, że juz jezyk polski jej się tak kręci, że czasem ja dostaję drgawek :) ale smiac mi sie chce jak coś przekręci lub nie wie jak cos powiedzieć po polsku, po tylu latach mieszkania i przebywania w innym kraju język ojczysty z czasem ulega zatarciu w mowie i pisaniu!

Co do jej bloga, to jej blog i ma prawo tam pisac co chce, a jeśli komus to nie pasuje to niech nie czyta a wogóle to nawet tam nie zagląda.
Nie chcę nikogo urazić ale dajcie juz spokój.

autor:
vero92
Yhy, yhy... tylko że jak się jest dziennikarzem/dziennikarką to nie powinno się to tak przytrafiać. Naprawdę wyczynia rzeczy niemożliwe i wszystko za bardzo bierze for fun, a raczej swoją pracę. A jej zdjęć się zawsze czepiam bo nie są one wcale dobre, nie oszukujmy się, no chyba że te co sobie sama z góry robi- żart. Nie wiem czy to jest wina sprzętu czy nie ale Tad robi zdjęcia kapitalne naprawde, aż się ostatnio zachwycam nimi jak nigdy, ale ona nie... ktoś tu ładnie napisał że być może jest ona pomyłką w świecie skoków. I coś w tym jest. Bo skoki narciarskie to jest jedna wielka impreza, zabawa, ale nie można przesadzać i tylko patrzeć pod tym kątem. Nie chce za bardzo Vicky oczerniać itd bo nie znam jej osobiście, ale to wszystko co czytaalm widziałałam mi wystarczy aby wygłosić taką opinię. Być może skoczkowie ją lubią, może jest miła i fajna, nie wiem... ale jedno jest pewne czasami jest sto albo nawet sto jeden razy powiększona historia ; ].

Nie brońce jej ludzie proszę, bo naprawdę niechlujnie pisze czasami, a ty Indor mam wrażenie że od jakiegoś czasu bardzo przepadasz za Vicky :). Ja powiedzmy w tej dyskusji nie jestem po niczyjej stronie bo wiem co P. Murawska pisze i jak się zachowuje, że na konkursach to chyba lubi z Kotlaba przebywać, że mieszka w Innsbrucku toteż ma tam dobre kontakty z Autami i lubi być w centrum zainteresowania chyba bo staje się pomału bardziej rozpoznawalna od niektórych skoczków, ale przesadza, przesadza i tyle. Moje skromne zdanie, staram się być obiektywna, postawić się w jej sytuacji ale niestety nie mogę do końca zrozumieć jej zachowania.

- Sprzęt Tada kosztuje ponad 10 000zł, że nie napewno nie robie fotek takim dobrym sprzętem, co także działa na jakość fotek.

Napewno nie twierdze że biore wszystko za bardzo for fun, a szczególnie nie moja prace, proszę cię, jak bym brała swoją prace i stanowisko just for fun, jak ty to określasz to wątpie że bym miala tyle szacuku ile mam od ludzi w tym świecie, i napewno sam prezes związku narciarskiego by mi nie zaproponował pracy która dostałam.

A co do postów na moim blogu to są one raczej sto razy neutralizowane niż powiekszonę, bo widac po waszych zachowaniach, że jak bym cała prawde pisała to byście sie chyba wszystkie pozabijały.

a co do mojego zachowania, to nie prosze żeby ktos je roziumiał, tak jak mam w opisie, jestem jaka jestem i nikt mnie nie zmieni, jak wam nie pasuje, to wasz problem.

autor: nieznany

@Fanka

Owszem,to jej blog i jej sprawa co Ona tam sobie pisze.Tylko nie wiem czy byłoby Ci miło ,jakbyś została przedstawiona w takim świetle,który opisuje Vicky. Jednak jak juz pisałam,jeśli skoczkowie o tym wiedzą i nie mają nic przeciwko,to proszę bardzo. Ich życie ,ich spraw,ich wizerunek.

autor: vero92
Tak, właśnie, jeżeli Vicky czytała te komentarze tutaj to nie wiem czy się tu odezwie ale... ja bym chciała wiedzieć właśnie czy skoczkowie o tym wiedzą. No i tyle, jak tak no to jest bardziej śmiesznie niż było :D.

autor: nieznany

@vero92

Wiesz,jak tutaj nic nie napisze,to zawsze można zapytać się u niej na blogu,albo e-maila wysłać :)

autor:
vero92
Ona wie jakie zdanie ma o niej społeczeństwo wokół, nie raz podkreślała na swoim blogu że np dziewczyna Koflera jej nie lubi itd itd... dobrze wie że jest specyficzna i kontrowersyjna, ale jest osoba publiczną i znaną więc nie zawahałam się aby pisać tutaj takie rzeczy iż uważam że można podyskutować, chociaż to z leksza śliska sprawa.

autor:
Fanka
No dobrze juz, dobrze !
Już nic na ten temat nie napiszę :)
Bo zaraz ja zostanę zlinczowana :)
Pozdrawiam Was!
Trudno rozstrzygnąć kto ma tutaj rację, nie znam Viki osobiście ale też nie znam skoczków osobiście, bo skąd mam wiedzieć co wyczyniają po zawodach ?
Dlatego pozostane chyba neutralna!

autor:
Luk ,
Ludzie, czy Wy przypadkiem nie przesadziliście?
Prawie każdy komentarz tutaj jest o Vicktorii.
No, tylko jeden komentarz jest inny - ta durna reklama o dennej stronce dsj3.

autor: studzienka kanalizacyjna
Panna Vicktoria według mnie jest żenująca. Zero etyki, zero szacunku, zero poszanowania dla tego czym naprawdę jest dziennikarstwo. Ma zapewne problemy z psychiką, skoro nie potrafi odróżnić spraw prywatnych od zawodowych i jedne wraz z drugimi bez skrupułów upublicznia. Demonizuje też świat skoków, ponieważ postrzega wszystkich ludzi jako podobnych do siebie. Proszę, niech nikt nie wymaga szacunku dla osoby, która sama siebie nie szanuje. Pozdrawiam.

- Dziewczyno, nie wiesz o czym gadasz. I ludzi wogóle nie postrzegam jako podobnych do siebie, tylko każdą osobę posztrzegam jako indywidum. bo każdy jest inny, to jest fakt.

autor: Karo

@redakcja

jak to mozliwe aby Vicktoria Murawska zrobila zdjecie na konferencji na ktorym w kadrze jest ona sama trzymajaca mikrofon? cos chyba tutaj nie gra ;p

- fotka zrobiona moim aparatem ale przez kogoś innego, a juz jak sa fotki podpisywane to nie moja sprawa.

autor: nieznany

@Karo

Samowyzwalaczem robiła :P

autor: Ewka
Skoro was katuje swoja polszczyzna to po co się sami katujecie czytając to? Sorry ale nikt was do tego nie zmusza wiec dajcie sobie spokój...i sory ale dużo ludzi z zagranicy pomimo korzeni polskich ma problemy z polskim, jeśli o tym nie wiecie to chyba nie jesteście zorientowani w świecie. Ja się bardzo cieszę ze Vicktoria pisze błoga po polsku, bo przynajmniej mogę się dowiedzieć co u niej.

I skoro jej faktycznie niczego nie zazdrościcie i nie interesują was jej kontakty z zawodnikami to po prostu nie czytajcie jej błoga, normalni ludzie nie czytają rzeczy które ich nie interesują wiec darujcie sobie. Jak się wam nie podobają jej zdjęcia to ich nie oglądajcie. A jeśli chodzi o dziennikarski profesjonalizm to hahaha widać ze nie wiecie o co chodzi. Szkoda ze nie oceniacie pijanych starszych dziennikarzy, którzy ledwo na nogach się trzymają na zawodach, tylko normalną dziewczynę, którą po prostu lubią zawodnicy.

- tak własnie dzisiejszy świat wygląda. Co jest najwiecej przykre to że laski zawsze po sobie jadą, a faceci za to zawsze trzymają za sobą i to jest ta wielka różnica która doprowadza do tego że na dziewczyny się mowi negatywnie dziwki a na facetów pozytywnie playboy.

autor: nieznany

@Ewka

A co to jest "błog"?
Sorry,ale chyba nie rozumiesz o co nam chodzi.
Ja już dawno przestałam czytać jej bloga.Łagodnie mówiąc,byłam w szoku.

- sorry, ale skąd ty jestes ze wsi??? W szoku po czym???

autor: nieznany
@Ewka
ale skoro interesujesz sie skokami to odwiedzasz strone pznu i tam tez katuje wszystkich swoja piekna polszczyzna, chyba, ze jej news zostanie sprawdzony/napisany przez odpowiednie osoby

autor: nieznany
Ieh... Ludzie dajcie sobie już spokój... Nie chce tutaj bronić Vicky ale to już jest żenujące. Kilka razu sama odwiedziłam blog V., miałam niezły ubaw z tego co tam napisała, ale z oceną jej osoby wole się wstrzymać. Nie znam jej i nie chce jej oceniać po wyglądzie czy tym co tam pisze (niekoniecznie poprawną polszczyzną), i wam też radze dać już sobie spokój, bo ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Niech sobie robi co chce. Gdyby tak bardzo obchodziło ją to co o niej myślicie pewnie już dawno, by się tutaj odezwała.

autor: pola
czy ktoś mółgłby podać adres bloga niejakiej panny murawskiej?

utor: studzienka kanalizacyjna
Proszę:
www.tylkovicky.blogspot.com
Enjoy!


autor: martula

żal.pl

odezwały sie "gorące" 13stki kochające i ubóstwiające Pana G. jestescie po prostu zazdrosne, ze Vicky ma kontakt z zawodnikami! nie znacie jej to nie oceniajcie...że pisze niepoprawnie po polsku, to co? każdy z was pisze poprawnie, bez błędów? no darujcie sobie bo jestescie żałosne....
nie wiem czy byłybyście tak samo "mądre" gdyby to o was tak pisano.... jeśli przeszkadza wam to, ze pisze na blogu to nie czytajcie... jeśli mnie jakiś temat nie interesuje-nie czytam...
a co do jej znajomości języków-to wy pewnie tylko umiecie powiedzieć po ang/niemc KOCHAM CIE!

i taka rada na przyszłośc-nie oceniajcie ludzi po wyglądzie i zachowaniu-to się może kiedys obrócić przeciw wam:)

autor:
Fanka
Mówiłam, że sie juz nie odezwę:) no ale cóż, muszę,
wiecie co ?
Byłam na stronie Viki, co tam takiego gorszącego ? Ja tam naprawdę nic nie widzę no chyba, ze mam juz słaby wzrok:) ale nic takiego tam nie ma co was takby zbulwersowało!
Dziewczyna ładna, zgrabna, mówię to jako kobieta,
opisuje wszystko prosto z mostu, prostym normalnym językiem, co tam jest takiego, co zasługuje na taką krytykę ?
Ma kontakt z zawodnikami, może bywać na bankietach a kto by nie chciał ? sama chętnie bym poszła :)
Moze to tak doprowadza niektórych do szału, że ona to ma a inni nie!
Ludzie dajcie już spokój.
Czy ona wie, że tutaj sie o niej tak rozprawia ?

- Z paru stron doszły mnie wieści o "forum o mojej osobie"

autor:
vero92
Hmm... To ja napisze już coś tutaj chyba poraz ostatni, w tej dyskusji.
I myślę że ta panna poniżej mówiąc o zakochanych 13-tkach w G. nie miałą na myśli mnie! Ja pisze obiektywnie i dalej będę sądziła iż Vicky mogłaby bardziej przykładać się do tego co pisze na swoim blogu. I nie piszcie proszę że jak nam tak jej polszczyzna przeszkadza to żebyśmy tego nie czytali bo to w ogóle jedno z drugim ma się do siebie nijak. Owszem jest to blog taki jakby"po godzinach" i pisze o tym co jest wewnątrz, mi sie miło to czyta bo się z tego śmieje i nie z Vicky tylko po prostu z zabawnych sytuacji jakie mają tam miejsce, ale mam jedno ALE. Mianowicie wydaje mi się że jak już poniżej pisałam, czasami jest wiele razy powiększona historia i tak jakby Vicky afiszuje się z tym że jakaś tam opisywania przez nią sytuacja miała miejsce a wcale nie jest ona taka ważna, ale Vicky chce pokazać światu że coś takiego było i wzbudza tym w jakiś fankach zazdrość z tego co widać może. No i już.
A jeśli chdozi o dziennikarstwo no to ok... bawić sie każdy chce i potrzebuje i jest fajnie ale jakby trochę przystopować. A oceniać Murawskiej nie będę bo jej nie znam i pewnie większość z nas jej nie zna, ale też jednak wiele osób z nas wywnioskowało z tych jej opowieści jaka jest, jaka może być. Jest w świecie skoków i bardzo miło, no i mam nadzieję że ją kiedyś poznam osobiście...

I reasumując- Vicky niech dalej pisze swojego bloga, my go czytajmy bo w ten sposob dowiadujemy się smiesznych rzeczy, ale też z drugiej strony od Vicky jako czytelnicy tego serwisu powinniśmy wymagać więcej profesjonalizmu jaki np posiada Tad, przynajmniej tak mi się wydaje. I będzie miło. I śmieszniej. I lepiej. I fajniej, niż do tej pory. Pozdrawiam.

- Nie pisze czegoś żeby wzbudzać zazdrość w fankach, nic z tego nie mam, i mam ważn iejsze rzeczy do roboty niz wymyślać jakies nieistniejące historyjki...

autor: nieznany

@martula
Tutaj przyczepiliśmy się tylko do jej znajomości języka polskiego.
Czyli nasz jeden polski skoczek,też jest żałosny ( i pewnie zazdrosny ) ,bo nazwał Gregora "pingwinem" ?

- haha..dobre!


autor:
martula

@nieznany

pisałam tylko, co ja uwazam!
tylko nasz skoczek nie wyznaje Gregorowi miłości... dla mnie to jest najbardziej żałosne u "fanek"

autor:

:)

mnie najbardziej irytuje to że ona koniecznie chce zwrócić uwagę tylko i wyłacznie na swoje kontakty ze skoczkami jaka to jest z nimi zżytaa a nie zachowuje się jak profesjonalna dziennikarka za którą sie uważa i nie opisuje ich wyczynów na skoczni ... uczucia powinna zostawić na boku i skupić sie na sporcie ..po co napisała o tym że Gregor wyznał jej miłość ? bo chciała wzbudzić zazdrośc w jego fankach sorry ale takich ludzi nie toleruje

- mój blog nie jest portalem newsów o tym jakie wyniki są na skoczni. na sportcie się skupiam w pracy, mój blog jest za to o mnie, i pisze co chcę na nim. I ponownie, wisi mi fakt czy fanki sa zazdrosne czy nie, nie pisze żeby wywołać żadna zazdrość, wisi mi to jak juz wczesniej napisałam.

autor:
Julka
Ale się tu dyskusja toczy.
Widze, że V. Murawska jest dość kontrowersyjną postacią ... ;) No nie mogę ....
Fakt, że Pani Murawska jest postacią powiedziałabym dość barwną, i wcale nie trzeba Jej znać, aby to dostrzec. Z całym szacunkiem dla Jej osoby, oczywiście.
Myślę, że swoją pracę wykonuje rzetelnie, a to co pisze prywatnie na swoim blogu - to Jej sprawa. Mnie też się pewne rzeczy prezentowane przez Nią nie podobają, ale żeby to wytykać i czegoś zazdrościć - zdecydowanie nie.

A tak przy okazji - fajne fotki:) Jak zawsze :)

autor: nieznany
A wy się tutaj dalej produkujecie... Skoro jej niczego nie zazdrościcie i was nie obchodzi to po co ;/ ?
Ja mogę tylko napisać, że jej lata koło d*** co tutaj piszecie ;].
Skończmy ten żałosny temat...


autor:
vero92

Basta! ;D

Jeszcze się odzezwę jednak. Bo mam coś do powiedzenia, bo wszyscy piszą tutaj że ktoś jest zazdrosny, a mnie to denerwuje bo mi naprzykład w ogóle o zazdrość nie chodzi, naprawdę, lata mi to z kim ona przebywa, a fajnie że ich zna no i spoko i nie wrcajamy do tego, ale czuje się urażona jak niektórzy uogólniają i pisza że fanki są zazdrosne... mi nie chodzi o to. I dajcie spokoj z zazdrością! Bo najlpeiej napisać komuś jak pisze i wygłasza swoje zdanie i krytykuje że po prostu jest zazdrosny- no chore. Można by docenić że w ogóle ktoś mówi to co myśli a nie wszystko kierować pod jednym kątem w tym przypadku zazdrości. Pewnie niektóre są zazdrosne, a niektóre zniesmaczone. W ogóle to mi już o nic nie chodzi. Bo Vicky to Vicky i jest ok. Nam niekótre rzeczy nie pasują. Możemy sobie pisac co chcemy bo jest to znana osoba w świecie skoków i już.
Jak widać po prostu kontrowersyjna z niej postać. chyba co bo nie warto, fajnie było pogadać bo długo to wszystko się kotłowało, każdy wiedział o Murawskiej ale nikt o niej nie mówił, teraz wiadomo jak jest, ale też nie można nikogo równać z błotem, bo nie ma do tego podstaw. To nasza korespondentka i jej życie, jej zachowanie i osobiście jej dziękuję za to jak pracuje bo nie jest łatwa praca [a to że pisałam o profesjonalizmie to tylko moja uwaga i spostrzeżenie] i za to że prowadzi tego bloga [estetyczniej mogłaby fakt :)] bo się fajnie to czyta. Koniec tematu,?;] Pozdrawiam.

autor: bosanka
Moim zdaniem problem nie tkwi w tym, ze V. pisze na swoim blogu o np. zachowaniu skoczkow na imprezach. Przeciez oni dobrze wiedza co robia, wiedza ze widzi ich wtedy wiele osob i sami odpowiadaja za swoje czyny. Skoro odpowiada im taki (malo sportowy) tryb zycia, to niech ponosza za to konsekwencje... Problem jest taki, ze cala ta dyscyplina zmienila sie w b... "balagan" na kolkach. Na kazdym konkursie jest grupka dziewczyn zachowujacych sie jak panie lekkich obyczajow (z ta roznica ze sa darmowe). Dzieczyny sie nie szanuja, wiec skoczkowie tez ich nie szanuja i po prostu je wykorzystuja (zabawa na jedna noc, a potem ich nie pamietaja, albo prywatnie je wysmiewaja). Ale to ze ci pseudosportowcy tak sie zachowuja tez swiadczy o braku szacunku do samych siebie i o wewnetrznej pustocie. Bardzo wspolczuje skoczkom ich priorytetow zyciowych...Lubie ten sport, ale ogladam go z coraz mniejsza ochota, bo zdaje sobie sprawe, ze skakanie jest tam juz tylko w tle. Najwazniejsze jest upic sie, sponiewierac i zaspokoic zadze... Przykro. Pozostaje tylko nadzieja, ze istnieja jeszcze niezepsuci skoczkowie, prawdziwi sportowcy (kalos kagathos!) niedajacy sie zdemoralizowac glupszym kolegom. Istnieja?

- powiedziec wam serio jak to wygląda? Bosanka pisze że dyscyplina się zmieniła w balagan, a nawet nie wie jak się myli. Skoczków zachowanie bardzo bardzo się porpawiło przez ostatnie lata. Pare lat temu w sylwestra można było zobaczyc prawie każdego skoczka na imprezie, potem na konkurs noworoczny przychodzili na kacu i jeszcze z alkoholem w krwi. były przypadki że brali nie swoje narty do skoku, i nawet jedna osoba co wziela 2 lewe narty (swoja i kogoś innego). Kiedys to co wieczór skoczkowie wychodzili, imprezowali i pili, teraz już sie tego nie widzi, bo tak nie jest. A że pójdą na impreze w ostatni dzien, poimprezują z alkoholem i z dziewczynami? Co w tym złego i nie normalnego? To sa jednak młodzi ludzie, i jak każdy maja swoje potrzeby i naturalne zachowanie nastolatków oraz młodych ludzi. Nie podoba mi sie jak któś równa ich z błotem, bo nie robią oni nic karalnego ani nawet niezwykłego!

Jaki brak szacunku dla samych siebie? Dziewczyno daj se spokój, tak jest w każdym sportcie i także wyjdz na normalną impreze w miescie. Tam może nie zwraca sie na to tak uwagi bo są to ludzie nieznani, anonimowi, ale imprezowanie, dziewczyny, alkohol to normalne zachowanie.

A co do tego jak laski się zachowują w stosunku do skoczków, tego już nie komentuję, każdy ma swoję życie i żyję je jak jemu się podoba.

autor: Ewa
Janne?
nie czytaliście przeglądu sportowego po PŚ w Zako?
a tak na temat. to są młodzi ludzi, młodzi ludzię imprezują, takie jest życie. Nikt z nich nie jest święty, i co robią wieczorami nie powinno was obchodzić bo to ich prywatne życię.

I dodać jeszczę chcę że to nie w skokach to wszystko tak wygląda, tylko w każdym sportcie a że akurat się skokami interesujecie to właśnie o skokach te wszystkie uboczne eftekty słyszycie.

dziewczyny, alkohol i imprezy są przy każdym sportcie. i to jest fakt. A że dużo dziewczyn sie nie szanuję to juz ich problem. Jak robi to im satysfakcje że były ze skoczkiem, to proszę bardzo.

autor: bosanka
Rzeczywiscie o Adamie nigdy nie slyszalam "zlego slowa".. Znam tez kilku innych pretendentow do zaszczytnego miana bycia porzadnym :) ale jako ze nie mam w calym tym cyrku takiej pozycji jak pani V., nie moge rzetelnie sie o nich wypowiedziec. Byc moze maja na koncie jakies grzeszki. W wiekszosci sa to skoczkowie troche starsi, choc jest tez kilku mlodych. Zreszta nie ma sensu raczej liczenie skoczkom ich wybrykow, to jest ich zycie i powinni wiedziec, co z nim robia. Co do mierzenia skoczkow jedna miara - mozliwe ze tak robie, ale ocenianie ogolu po czynach wiekszosci lub bardziej reprezentatywnej czesci jest dosyc powszechne (choc nie chwalebne) - przykladem jest postrzeganie Arabow, albo na naszym wlasnym podworku - uwazanie wszystkich Polakow za zlodziei i pijakow. Tak po prostu jest - bardziej negatywna, "glosniejsza" czesc zabiera cala uwage, a ci spokojniejsi pozostaja niezauwazeni. W swiecie skokow jest podobnie. Wszyscy hucza o zabawach, rozrywkach (i przestepstwach - vide pan O.) duzej czesci tych sportowcow a ci bardziej stonowani, dojrzalsi, inteligentniejsi (moze np. pan Pettersen ?) umykaja naszej uwadze. Prosta zasada - wszystko co jaskrawsze bardziej rzuca sie w oczy.. Tymczasem ja pozostane wierna w kibicowaniu swojemu jednemu, wybranemu (niepopularnemu raczej) skoczkowi, ale bede musiala sie pogodzic z tym, ze skoki spadna z pozycji mojej ulubionej dyscypliny na rzecz czegos mniej zepsutego. Przepraszam za belkot nie na temat i puste moralizmy :)

autor: A
tak, skoki to wielka impreza, na której ja się czasami bawię, jak dziecko... aż mi wstyd :P dobrze, że po moim wyglądzie nie widać, że mam prawie 20 lat:P bo by mnie ludzie wyśmiali.... z resztą! co mnie to obchodzi! moja sprawa co robie! inni mogą komentowac i pukać się w głowe, a ja mam prawo się wyszaleć raz na pół roku...


autor:
MarcinBB

@Ewa

Akurat co do Janne...
Trzeba przede wszystkim wziąć dużą poprawkę na to co pisze prasa brukowa. A to chyba ona, nie Przegląd wspomniała o bujnym ponoć życiu nocnym Janne w Zakopanem. Ale czasem nawet poważne gazety za nimi powtórzą coś ubarwione i wyssane z palca. Zresztą ja słyszałem z nieoficjalnych źródeł że i pan skoczek O. wcale nie spędził nocy z 2 prostytutkami, tylko 2 fankami. Co się tej nocy działo dokładnie nie wiem i nie interesuje mnie to, ale z sugestii zrozumiałem że za sprawą alkoholu tak szybko zaliczył podłogę że do innych ekscesów dojść nie mogło :-)
Styl życia który wiodą skoczkowie (w ogóle sportowcy) na pewno popycha ich częściej niż zwykłych ludzi do różnych wyskoków (imprezy, alkohol, panienki) ale rację mają ci, co mówią, by nie generalizować. Pewnie piją i ostro balują wiecej częsciej i drożej niż na przykład hydraulicy czy maklerzy,ale na pewno nie wszyscy i nie tak jak gwiazdy rocka.

- co do akcji z Harrim to poszedł do domu z dwoma koleżankami, a tylko dlatego że w Oberstdorfie jest beznadziejnie wieczorem dostać taksówke, a na nogach by nie doszedł. Żadnych hard corów jak było opisane w gazetcie nie było. Spali tylko, a że nikt nie nastawił budzika to obudzili sie późno i Harri przyszedł nie co spóźniony do hotelu i wszyscy jego szukali, bo bateria w komórce mu siadła.

Dobra ide spać, itak mi to za długo zajeło. Jutro dam kolejną część Zako, tz. spróbuję!


Buziak,
To Tylko Vicky
Chcesz sie ze mna skontaktowac? tylkovicky@hotmail.com

Friday, September 05, 2008

Zakopane LGP część pierwsza

Heyka!
Około godziny 13-ej w środe wziełam ja, Jossan, Kasia M oraz Marysia autobus z Krakowa do Zakopanego. Ponad 3 godziny jechałysmy, bo były takie korki, a mi do tego chciało się tak do kibla że myślałam że nie dojade!

Taksówki do naszego lokum (mojego i Jossan), superfajny apartament 2-pokojowy na Goszczyńskiego. Z Jossan poszliśmy coś zjeść do Pizzy Hut, ja wziełam Ceasar Salad, a Jossan pizzę. Potem poszliśmy po zakupy, jakieś gorące kubki oraz trochę alko (no jednak to Zakopane jest). W drodze do domu weszliśmy na solarium, troszkę sie spiekłam. W trakcie opalania zaczeła mi dzwonić komórka. Aga chciała się umówić z nami na wieczór w Paparazzi.

W Paparazzi było miło, ja, Jossan, Aga, Agata, Olka, Martyna no i chłopacy z Swiss-Timing. W pewnym momencie widze że stoi jakiś koleś przy wejściu i się gapi, to ja do Agi co ten koleś się tak gapi i czy ona go zna, a ona że nie, że myslała że może ja go znam. Koleś w pewnym momencie podchodzi do naszego stolika, a ja normalnie tak się zaczełam śmiać i przepraszać. Był to Bine Norcic, ale jakoś w tym świetle z daleka go nie poznałam..haha.. Odrazu mnie zaciągnął ze sobą bo chciał mnie przedstawić swojemu asystentowi (Bine jest teraz trenerem Turcji). Był tam także Matijaz Zupan co odrazu zaczoł rzucać jakimis dziwnymi tekstami. Postałam trochę z nimi ale głupio mi się zrobiło że tak zostawiłam dziewczyny bo skoczek mnie wyciągnął że przeprosiłam się i powiedziałam że musze wracac do dziewczyn.

Z Jossan wróciłam do domu około północy. Pierwsza noc w Zako zawsze jest dla mnie krótka, czegoś co ludzie nie mogą przezyc, bo komórka mi cały czas dzwoniła gdzie ja jestem i że chyba se jaja robie że jestem w domu. Auty potem dołączyli, ale ja grzecznie połozyłam sie spać.

Nastepnego dnia były kwalki. Schlieri skakał najdalej w każdej serii. Kwalki wygrał BER. Przed iściem do biura prasowego stałam i gadałam z Hafim i Christophem, Schlieri wracał po swoim ostatnim skoku, i stałam że musiał za moimi plecami przejśc, a ten mi ja palce w boki wciśnał że skoczyłam do góry i haha..część, wszystko spoko? :P Hafi twierdził że to było really funny, no po prostu poziom humoru autów..hehe...

Wróciłam do biura prasowego, spisałam m.in. Adama wypowiedzi zanim wróciłam z Jossan i Aśką na lokum żeby się przebrać i pojechać na bankiet prasy (miałam do wyboru ten oficjalny lub ten dla prasy, ale wybrałam ten dla prasy bo przecież wszystkie laski i wogólę tam były, a oficiałów będę itak spotykać na każdym konkursie.).

Dobra o reszcie wieczoru i kolejnych dniach opowiem wam później bo musze iść spać.


Przed wyjściem na bankiet, Ja i Aśka

Schlieri /// Przed bankietem

Kasia S i Monkey pracują

Morgi /// Piotrek

Kibice /// Caro

Schlieri /// Marcin był 3ci w kwalkach :)

Skocznia z góry

Miętus /// Adam

Buziak,
To Tylko Vicky
Chcesz sie ze mna skontaktowac? tylkovicky@hotmail.com

Wednesday, September 03, 2008

Spotkanie w Zakopanem :)

Witam wszystkich!

Wiem że wogóle nic przez ten pobyt w Zakopanem nie pisałam, ale naprawde nie miałam czasu.
Spotkanie sądze że było udane, i że mile spędziliśmy wszyscy czas. Mam nadzieje że wy też byliście zadowoleni.

Musze przyznać że nie które pytania co padły trochę mnie lekko zatykały, no ale "Tadzio z rana jak śmietana".

Was co widziałam potem i na konkursie i te dwie osoby które były ze mna na ostatniej konferencji prasowej, mam nadzieje że bawiliście się dobrze :) i że jesteście zadowolone!
W Morskim Oku wieczorem też spotkałam pare z was, też mam nadzieje że sie dobrze bawiliście :)

"Wcale nie jesteś taka zła jak myślałam" Ten komentarz od jednej panny mnie powalił..hehe... Szczerość przodem...hehe..

Mam nadzieje że się jeszcze zobaczymy na jakis zawodach, a naj później na Pucharze Świata w Zakopanem w styczniu.

pozdrawiam wszystkich i relacje z wszystkich dni i fotki dostaniecie w najbliższym czasie :)

Wstydliwe panienki :P

Red Bull musi byc

Tadzio podpisuje album (TU mozecie go zamowic)

Cala grupa --- te panny spotkalam w MO

Panienki po srodku byly ze mna na konferencji


Musze uciekac na miasto!
Buziak,
To Tylko Vicky
Chcesz sie ze mna skontaktowac? tylkovicky@hotmail.com